Spowodowanie wypadku jest sytuacją, której kierowcy zapewne woleliby uniknąć. Pamiętaj, abyś w emocjach nie uciekł z miejsca zdarzenia. Może Cię za to spotkać kosztowna kara!

kolizja na drodze

Kolizje i wypadki zdarzają się nader często na naszych drogach. Jeżeli dojdzie do zdarzenia z Twojej winy, w miarę możliwości, zachowaj spokój. Jeżeli opuścisz miejsce zdarzenia, możesz jeszcze bardziej sobie zaszkodzić.
Podpowiadamy, kiedy oddalenie się z miejsca kolizji lub wypadku to ucieczka i czy ucieczkę musi udowodnić towarzystwo ubezpieczeniowe.

Czym jest regres ubezpieczeniowy?

Jest to roszczenie zwrotne, którego może żądać towarzystwo ubezpieczeniowe od sprawcy wypadku lub kolizji. Uregulowane jest ono ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Ustawodawca wyraźnie określa sytuacje, w których zakład ubezpieczeń wypłaci świadczenie osobom poszkodowanym, jednak później może wnieść do sprawcy o jego zwrot. Należą do nich przypadki, gdy kierowca:

  • spowodował szkodę umyślnie,
  • spowodował szkodę pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających,
  • wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa,
  • nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami (za wyjątkiem ratowania ludzkiego życia),
  • zbiegł z miejsca zdarzenia.

Jak widać, ucieczka z miejsca zdarzenia jest jednym z powodów, dla którego towarzystwo ubezpieczeniowe może dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania. Biorąc pod uwagę koszt naprawy mienia i świadczenia osobowe dla poszkodowanych, jeśli oddalisz się z miejsca kolizji lub wypadku, możesz mieć spore kłopoty finansowe.

Inne konsekwencji ucieczki z miejsca zdarzenia

Regres ubezpieczeniowy to nie jedyna przykra konsekwencja ucieczki. Na podstawie art. 44 ust. 2 pkt 3 ustawy o prawie o ruchu drogowym uczestnicy wypadku muszą pozostać na miejscu zdarzenia. Nie ma oddzielnej kary dla zbiegów, jednak takie zachowanie zaostrza karę za spowodowanie wypadku.

Kara zależy od skutków wypadku. Przykładowo, za nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym ktoś poniesie śmierć, kara pozbawienia wolności wynosi do 8 lat. Za ucieczkę grozi jednak podwojenie jej górnej granicy, czyli do 16 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, za nieudzielenie pomocy osobie w sytuacji zagrożenia życia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Zbiegom z miejsca kolizji czy wypadku grozi także utrata prawa jazdy na 3 lata.

Ucieczka czy nie?

Art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych mówi tylko o zbiegnięciu z miejsca zdarzenia. Może to być jednak różnie interpretowane. Dlatego, w odniesieniu do konkretnego przypadku sięga się zazwyczaj do orzecznictwa sądów oraz wyroków Sądu Najwyższego. Co bardzo istotne, można z nich wysnuć wnioski, że nie każde oddalenie się to ucieczka. Przede wszystkim, ucieczką jest oddalenie się z miejsca wypadku w pełnej świadomości zaistniałego zdarzenia, bez zamiaru powrotu.

Uwaga!

Jeżeli oddalisz się z miejsca zdarzenia w celu poszukiwania pomocy czy powiadomienia służb ratunkowych, nie będzie to poczytane jako ucieczka. Musisz jednak pamiętać, aby po powiadomieniu służb niezwłocznie wrócić na miejsce wypadku.

To nieprawda, że uciekłem!

Najczęstszy problem ze stwierdzeniem czy doszło do ucieczki z miejsca zdarzenia, występuje jednak nie po wypadkach, ale po kolizjach, do których doszło np. na parkingu. Szczególnie, jeśli w chwili zdarzenia właściciel drugiego pojazdu nie był obecny.

Warto pamiętać, że pozostawienie karteczki wsuniętej za wycieraczkę (z danymi kontaktowymi do sprawcy), może uchronić nas przed posądzeniem o ucieczkę. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy karteczka się zagubi i towarzystwo, pomimo naszych dobrych intencji, wystąpi z regresem ubezpieczeniowym.

Co zrobić, jeśli dostaniesz wezwanie do zapłaty regresu?

Od decyzji ubezpieczyciela możesz się odwołać. Najlepiej, gdy dostarczysz do niego dowody na swoją niewinność (np. przedstawisz świadka lub uda się odtworzyć zapis z monitoringu sklepowego, na którym wyraźnie widać, że czekałeś na właściciela auta, a później zostawiłeś swoje dane).

Pamiętaj, że nawet jeśli nie dysponujesz twardymi argumentami na potwierdzenie swojej niewinności, nie przesądza to o przegranej sprawie. Zgodnie z prawem, to nie po Twojej stronie, ale towarzystwa, leży obowiązek przedstawienia wszystkich dowodów.

Może zaistnieć także sytuacja, kiedy nieświadomie opuścisz miejsce zdarzenia. Na parkingu nie trudno o zarysowanie pojazdu i niezauważenie tego. Sprawca może sprawdzić na monitoringu bądź znaleźć świadków udowadniających Twoją winę. Wtedy będziesz musiał wytłumaczyć, że nie zauważyłeś zniszczenia czyjegoś pojazdu.

Podsumowując: 

Nigdy nie uciekaj z miejsca zdarzenia! Pomóż osobom poszkodowanym, wezwij pomoc. Ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie z Twojego OC. Konsekwencją będzie tylko wzrost składki przy wznowieniu polisy, który jest niewspółmierny w stosunku do innych finansowych i prawnych konsekwencji, grożących Ci po ucieczce.

Wpis gościnny