Ubezpieczyciel odmówił Ci wypłaty odszkodowania z AC po kradzieży auta? Możesz skierować sprawę do sądu. W ostatnich latach zapadło wiele wyroków w podobnych sprawach i okazuje się, że w większości przypadków sąd opowiedział się po stronie właścicieli pojazdów.

wyrok sądowy

Załóżmy taki scenariusz: pan X wykupił ubezpieczenie autocasco, które miało chronić jego samochód na wypadek kradzieży. Gdy faktycznie doszło do zdarzenia, zgłosił szkodę do swojego ubezpieczyciela. Ten bardzo szybko uruchomił proces związany z ustaleniem okoliczności kradzieży, poprosił o niezbędne dokumenty (oraz kluczyki) i równie szybko (ku zdziwieniu właściciela auta), odmówił wypłaty odszkodowania. Powód?

a) właściciel auta nie postępował zgodnie z zapisami OWU AC (ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco),
b) samochód zaginął w podejrzanych okolicznościach,
c) kierowca wykazał się rażącym niedbalstwem

czy też inny niż wymienione, zrzucający bezpośrednio lub pośrednio winę za kradzież auta na jego posiadacza.

Pan X odwołał się od decyzji ubezpieczyciela. Niestety bezskutecznie. Pozostała mu więc ostatnia deska ratunku, czyli wystąpienie na drogę sądową.

Sprawdziłam wyroki sądowe w podobnych sprawach i wybrałam trzy z nich. Moim zdaniem, należą one do klasycznych przykładów, w których po kradzieży auta ubezpieczyciele powołują się na zapisy OWU i odmawiają wypłaty odszkodowania. Jak się przekonacie, racja nie musi leżeć po ich stronie.

 

1. Wyrok Sądu Rejonowego w Ostrołęce (sierpień 2015 r.)

Okoliczności sprawy:

Właściciel samochodu zgłosił kradzież pojazdu z włamaniem do swojego ubezpieczyciela. Towarzystwo odmówiło jednak wypłaty odszkodowania, z uwagi na nieprzekazanie dowodu rejestracyjnego pojazdu.

  • Powołało się przy tym na dwa zapisy OWU:
    (…) w przypadku kradzieży do obowiązków ubezpieczonego należy przedłożenie dokumentów potwierdzających pochodzenie pojazdu i umożliwiających jego identyfikację, w szczególności (tutaj zostały wymienione odpowiednie dokumenty, w tym dowód rejestracyjny) oraz wszystkich kompletów kluczy (fabrycznych urządzeń) służących do otwarcia pojazdu w liczbie nie mniejszej niż podana we wniosku ubezpieczeniowym (…);
  • “(…) w przypadku niedopełnienia przez ubezpieczonego z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa swoich obowiązków, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania w całości lub w odpowiedniej części w zależności od tego, w jakim stopniu niedopełnienie tych obowiązków miało wpływ na ustalenie przyczyny zdarzenia, rozmiaru szkody lub wysokości odszkodowania.

Właściciel pojazdu tłumaczył, że w dniu kradzieży dowód rejestracyjny samochodu mógł zgubić lub też został mu skradziony. Upierał się, że nie jest możliwe, aby zostawił dokumenty auta w jego wnętrzu, gdyż zawsze nosił je przy sobie. Nie istniały żadne przesłanki pozwalające przypuszczać, że było inaczej.

Wyrok Sądu: odszkodowanie z polisy AC przysługuje właścicielowi auta.

Uzasadnienie:

Nie zostało ustalone, aby istniał związek przyczynowy pomiędzy niezłożeniem dowodu rejestracyjnego skradzionego samochodu przez właściciela pojazdu do ubezpieczyciela, a powstałą szkodą. Odmowa wypłaty odszkodowania mogła nastąpić tylko wtedy, gdy brak przekazania do ubezpieczyciela dokumentu miał wpływ na ustalenie przyczyny zdarzenia, rozmiaru szkody lub wysokości odszkodowania. Tymczasem pozostałe dokumenty złożone przez posiadacza auta pozwalały na ustalenie okoliczności zdarzenia, jak i ustalenie wysokości doznanej przez niego szkody.

 

2. Wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce (styczeń 2016 r.)

Okoliczności sprawy:

Pod nieobecność właściciela, samochód został skradziony z ogrodzonego podwórka. W chwili kradzieży auto miało włączony alarm i blokadę skrzyni biegów. Jedyny komplet kluczy oraz dokumenty były pozostawione w sejfie w domu. Z zeznań świadka wynikało, że samochód został skradziony z użyciem lawety.

Towarzystwo odmówiło wypłaty odszkodowania, twierdząc, że właściciel auta upozorował kradzież. Jedynym dowodem na to miało być umorzenie dochodzenia po powstaniu sprzeczności w sprawie karnej (badanie wariograficzne właściciela samochodu wykazało, że pozostaje on w realnym związku ze zdarzeniem w zakresie stawianych mu pytań krytycznych).

Wyrok Sądu: odszkodowanie z polisy AC przysługuje właścicielowi auta.

Uzasadnienie:

Twierdzenie ubezpieczyciela jest oparte na błędnym założeniu. Po pierwsze względem właściciela samochodu nie wysunięto zarzutu próby wyłudzenia odszkodowania (zarówno ze strony ubezpieczyciela, jak i organów ścigania). Po drugie: prowadzone przez policję postępowanie było postępowaniem „w sprawie”, bez postawienia komukolwiek zarzutów.

Poza tym: „W OWU towarzystwa ubezpieczeniowego nie było zapisu, z którego wynikałoby, że kradzież musi wynikać z wyroku sądowego lub innej czynności prokuratorskiej. Nie zaistniała również żadna okoliczność wyłączająca odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń – właściciel pozostawił samochód zamknięty i zabezpieczony, a przy zgłoszeniu szkody dysponował dokumentami i kluczykami od samochodu.

 

3. Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu (grudzień 2015 r.)

Okoliczności sprawy:

W dniu kradzieży samochód był wykorzystywany do jazdy próbnej. Kierowca zainteresowany zakupem auta podjechał nim pod swój dom. Wysiadając sprawdził, czy posiada przy sobie dowód rejestracyjny. Później okazało się, że pomylił się i były to dokumenty innego, służbowego auta – właściwy dokument pozostał w zamykanym schowku i został skradziony wraz z pojazdem.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty z polisy autocasco, powołując się na rażące niedbalstwo kierowcy.

Wyrok Sądu: odszkodowanie należy się właścicielowi pojazdu

Uzasadnienie:

W tej sprawie nie można mówić o umyślnym wyrządzeniu szkody, a pozostawienie dowodu rejestracyjnego w pojeździe w zamkniętym schowku nie powinno być kwalifikowane jako rażące niedbalstwo. Osoba, która dokonała włamania nie mogła wiedzieć, że w pojeździe znajduje się dowód rejestracyjny, ponieważ nie był on widoczny z zewnątrz.

Zupełnie inaczej można rozpatrywać sytuację, w której kierowca pozostawia dowód rejestracyjny w widocznym miejscu, co może być dodatkowym bodźcem do kradzieży.

 

Sprawa wydaje się beznadziejna? Może jednak warto zawalczyć o swoje prawa?

Podobnych do przytoczonych przeze mnie wyroków jest wiele. Są one najlepszym dowodem na to, że czasami (gdy jest to uzasadnione) nie tylko warto, ale należy walczyć o odszkodowanie.

Jeżeli ubezpieczyciel odmówił Ci wypłaty odszkodowania po kradzieży auta, najpierw przeczytaj dokładnie zapisy OWU (Ogólnych Warunków Ubezpieczenia) i zastanów się, czy faktycznie jego zarzuty są uzasadnione. Możesz również zwrócić się o pomoc do prawnika, który osądzi, czy są realne szanse na wygranie sprawy w sądzie. Najważniejsze, to nie polegać tylko na opinii jednej strony, której (nie ukrywajmy!) odmowa wypłaty odszkodowania jest na rękę.