Co z tematem trudnych ubezpieczeń?

Do założenia bloga przygotowywałam się bardzo starannie. Zanim podjęłam decyzję o czym napiszę, przeglądałam dziesiątki stron o podobnej tematyce.

I wiecie jakie wyciągnęłam wnioski? W dużym procencie to straszna nuda!! Ktoś teraz pewnie się oburzy. Agentka ubezpieczeniowa, która pisze takie rzeczy? Więc już spieszę z wyjaśnieniem.

Temat ubezpieczeń komunikacyjnych sam w sobie jest sztywny, bo taki być musi. Tu nie ma poetyckich zwrotów i luźnych zagadnień. To same ustawy, zwroty prawne i orzeczenia. Ale przeciętnego Kowalskiego, szukającego najkorzystniejszego ubezpieczenia nie obchodzi numer paragrafu. On chce znać konkretną odpowiedź na swoje pytanie. To my- specjaliści od ubezpieczeń odpowiadamy za rzetelność informacji i to w naszych głowach powinny znaleźć się niezbędne ustawy. W moim blogu próbuję uniknąć pułapki przydługich, nudnych artykułów. Postaram się Ogólne Warunki Ubezpieczenia i prawnicze teksty przerobić na „normalny” język, zrozumiały dla każdego odbiorcy. Zamieszczam też stronkę „”Ile kosztuje nieznajomość ubezpieczeń” – ku przestrodze i „Szybki poradnik”, aby posłużył za „szybką ściągę”.

Może więc teraz, po odwiedzinach na moim blogu uznacie, że ubezpieczenia nie muszą być nudne?